Ilu trzeba mieć obserwujących na Instagramie, żeby… No właśnie.

Instagram firmowy. Warto, czy nie warto?

Możesz mieć 90 followersów, którzy będą zaangażowanymi ambasadorami Twojej marki, nawet jeśli są tylko Twoimi przyjaciółmi, nie klientami. Możesz też promować posty, które szybko dowiozą Ci setki nowych Obserwujących, ale polubią Twój profil tylko na chwilę i nie wniosą żadnej innej wartości.

Dzień dobry, poproszę Instagram

Zaglądasz na Instagram lub inne social media i widzisz firmy, które mają tysiące followersów. Przeglądasz ich relacje, piękne zdjęcia, liczysz setki serduszek pod postami, dziesiątki komentarzy i… trochę zazdrościsz. Dzwonisz do agencji marketingowej, mówisz „Też tak chcę”, w odpowiedzi słyszysz: „Nie ma sprawy, będzie ekstra, pakiet minimum to 2000 zł netto miesięcznie”.

Mija miesiąc, posty są przeciętne, zasięg jest przeciętny, followersów przybyło dziesięciu, może piętnastu. Jesteś zły, bo przecież zapłaciłeś, obiecali, poza tym, przecież to proste, wszyscy mają Instagrama, nawet Twój 7-letni siostrzeniec.

Blog o content marketingu "Niuanse"

Dlaczego Twój Instagram nie działa? Bo nie jesteś sobą

W Huvo nie oferujemy obsługi social mediów. Owszem, dajemy wszystkie narzędzia niezbędne do prowadzenia profili na Instagramie, Facebooku czy LinkedInie: od wspólnie wypracowanej indywidualnej strategii, przez harmonogram i praktyczne porady, po gotowe treści postów a nawet szkolenia. Ale nie będziemy publikować za Ciebie. Dlaczego?

Stoimy na stanowisku, że ani Instagram, ani żadne inne medium społecznościowe, nie przyniesie Ci korzyści, jeśli nie będziesz robić tego sam (lub po prostu wewnątrz firmy rękoma najbardziej sprytnego medialnie pracownika). W social mediach chodzi o autentyczność. O równość w relacjach z Klientem i dwukierunkową, szczerą komunikację.

Masowe komentowanie przy pomocy emotek nie zbuduje przyjaznego wizerunku. Ładne zdjęcie produktu nie przełoży się na jego sprzedaż. Publikowanie suchych faktów o firmie, nie zbuduje zasięgu.

Niestety, w ten sposób zwykle działają przeciętne agencje na niskich budżetach (tak, 2000 zł miesięcznie to niski budżet na prowadzenie profilu). Twój Instagram dołącza bowiem do 10 innych kont firmowych, będących pod opieką jednego młodszego specjalisty ds. social mediów. Czy on opowie prawdziwą i fajną historię o Twojej firmie? Czy to warte Twoich pieniędzy? Pytania retoryczne.

(Na marginesie, znamy też świetne agencje socialmediowe, ale odnalezienie tej jedynej, odpowiedniej dla swojej marki nie jest prostym zadaniem – jeśli potrzebujesz podpowiedzi, gdzie szukać, daj znać.)

Social media nie sprzedają. Mogą tylko wspierać sprzedaż

Jeśli marzysz o spektakularnym i nagłym sukcesie sprzedażowym na Instagramie, porzuć złudzenia. Pożądanie szybkich i opłacalnych efektów to tak, jakby żądać od 10-miesięcznego niemowlęcia, że nagle zacznie mówić płynnie w kilku językach. Tak genialne przypadki się zdarzają, ale umówmy się – nie można ich mieć na zawołanie.

Żeby Instagram zaczął sprzedawać, najpierw musi przejść przez kolejne etapy rozwoju. W pierwszej kolejności powinien elegancko wyglądać i mieć coś w sobie (najlepiej użyteczną treść). Potem musi dotrzeć do określonego typu odbiorców. Podkreślamy: określonego typu. Możesz kupić w jeden dzień 10 tysięcy polubień profilu, ale zapewniamy, żaden z tych robotów nie zainteresuje się Twoimi produktami lub usługami. Na koniec pozostaje najważniejsze wyzwanie – Twoje konto musi umieć zachęcić starannie dobranych Followersów do kontaktu z Tobą.

„Ale jeśli Klienci zobaczą, że mam dużo Followersów…”

Tak, to pewnie będzie Twój argument za tym, żeby jednak te lajki kupić, promować posty za duże stawki. Przykro nam, że znów wyprowadzamy Cię z błędu: nie ma czegoś takiego jak decyzja zakupowa podjęta w oparciu o liczbę Obserwujących na Instagramie. Produkt lub usługę kupuje się, jeśli: właśnie go potrzebujesz, chcesz sobie poprawić humor, szukasz prezentu, jesteś głodny i z miliona innych powodów, ale nie, popularność marki w social mediach nie jest jednym z nich.

Owszem, możesz na Instagramie udowodnić potencjalnemu Klientowi, że współpraca z Tobą to dobry krok, ale osiągniesz to dzięki treściom, nie liczbom.

Strategia contentmarketingowa

Trudne branże mają trudniej

Jeśli należysz do grona naszych Klientów, prawdopodobnie nie sprzedajesz zabawek dla dzieci lub modnej biżuterii (w branżach B2C prowadzenie Instagrama jest nieco prostsze). Twórcy zaawansowanych technologii czy marki oferujące specjalistyczne usługi B2B mają na Instagramie stromo pod górkę.

Choć ten kanał to już nie tylko obrazki, ale często rozbudowane treści, to jego użytkownicy wciąż są w większości osobami prywatnymi, podejmującymi spontaniczne decyzje w oparciu o swoje upodobania i pierwsze wrażenie. To zupełnie inny schemat niż podejmowanie decyzji biznesowych, gdzie liczy się przede wszystkim budżet, a ostatnie słowo należy do kogoś postawionego wyżej.

Marka produkująca ekskluzywne meble tarasowe, może z łatwością sprecyzować grupę odbiorczą, zainwestować w najlepszych fotografów, grafików i copywriterów i celować w osoby interesujące się dobrami luksusowymi. A potem tylko czekać na dobre wyniki.

Marka produkująca ekskluzywne meble biurowe, może zrobić to samo i pokazać się na Instagramie ze spektakularnym contentem. Może też zdobyć nawet podobną liczbę lajków i Followersów, ale… Czy będą to akcje podjęte przez jej grupę docelową, czy też przez osoby prywatne, którym po prostu podoba się patrzenie na ładne rzeczy? A jeśli zaobserwuje ją kanał firmowy, czy może mieć pewność, że konta nie prowadzi po prostu wspomniany wcześniej junior social media specjalist, który nie ma żadnego wpływu na decyzje prezesa firmy?

Czas, czas, czas. Tym się inwestuje w social media

Oczywiście docieranie do potencjalnych klientów w B2B jest możliwe i można to zrobić. Jednak będzie to wymagać 3-krotnie więcej energii i sprytu. Przede wszystkim nie wystarczy regularne publikowanie i drobna inwestycja w treści sponsorowane. Reprezentując B2B trzeba wchodzić w interakcje, pisać wiadomości prywatne, dopytywać, zapraszać na Instagram potencjalnych klientów w realu. Działania organiczne muszą być zintensyfikowane.

I uwaga, do kont na których najbardziej Ci zależy, będzie dotrzeć najtrudniej – prezesi, dyrektorzy to zwykle osoby schowane za prywatnymi kontami, które ignorują oferty w social mediach, bo bardzo cenią sobie dyskrecję i stawiają na kontakt tylko z przyjaciółmi i rodziną.

To w końcu prowadzić tego Instagrama, czy nie?

Odpowiedź jest prosta i już ją znasz. Przyjmując definicję profilu na Instagramie jako microbloga, po prostu zastanów się, czy masz czas i energię, by zostać microblogerem.

Jeśli tak, pamiętaj: zamiast skupiać się na liczbach, odpowiadaj na realne potrzeby swoich Klientów. Baw ich i ucz. Nie mów o sobie, mów o nich. Od tego jest właśnie content marketing. Moglibyśmy teraz rzucić Ci garść podpowiedzi z cyklu „Jak prowadzić Instagram firmowy”, ale inni zrobili to już przed nami setki razy. Cała niezbędna wiedza czeka na Ciebie w internecie.

Podejmijmy to wyzwanie razem

Czujesz, że dasz radę? Pamiętaj, że autentyczność nie jest tożsama z pełną samodzielnością. Możemy Ci pomóc. Spotkamy się, poznamy dobrze, stworzymy wspólnie strategię i szczegółowy plan działania. Możemy nawet przygotować dla Ciebie posty (infografiki lub teksty), które będą zgodne z Twoim charakterem. Ale relacje z Twoimi Klientami będziesz musiał budować sam. Odpisać, zareagować, komentować, zapraszać. W niepowtarzalny, bo szczery sposób. Taki działa w social mediach najlepiej.

Chcesz pogadać o Instagramie? Szukasz lepszego pomysłu na komunikację? Napisz do nas, lubimy znajdować idealne rozwiązania.